Chorwacja Dubrownik

George Bernard Shaw - Irlandzki dramaturg, zdobywca Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w roku 1925, a także zdobywca Oscara w 1938 roku – co łączy tę postać z chorwackim Dubrownikiem? Pisarz zaraz po swojej wizycie w tym mieście wypowiedział słowa "Jeśli chcesz zobaczyć raj na ziemi, przyjedź do Dubrownika" – i miał całkowitą rację. Przewodnik po Dubrowniku - dowiedz się co warto zobaczyć w tym chorwackim mieście.
 
Dubrownik nazywany perłą Adriatyku, swym pięknem i wyjątkowym klimatem przyciąga gwiazdy Hollywood, artystów estradowych, pisarzy, członków rodzin królewskich oraz z roku na rok coraz więcej turystów. Pierwszych wzmianek o tym miejscu można doszukać się już w VII wieku n.e. Współczesna część Starego Miasta znana była wówczas jako Ragusium (z niej powstała włoska nazwa Ragusa). Ragusa była małą osadą oddzieloną od lądu bagnistym przesmykiem – z lądem stałym łączył ją most, który znajdował się w okolicach dzisiejszej bramy Pile. Naprzeciw wysepki swoją osadę założyli Słowianie o nazwie Dubrovnik. Stosunki pomiędzy dwoma osadami można określić jako przyjazne, pozwoliło to w XII wieku do ich scalenia i utworzenia jednej wioski. Od samego początku miasto była ona otaczana murami obronnymi, które sukcesywnie poszerzano i powiększano. Tymi działaniami doprowadzono do utworzenia masywnej twierdzy.

Historię Dubrownika można określić jednym słowem – burzliwa. Wielokrotnie przechodził "z rąk do rąk" - początkowo podlegał cesarstwu bizantyjskiemu, w 867 roku przetrwał oblężenie arabskie, w 1204 był związany się z Republiką Wenecką, a następnie znalazł się pod zwierzchnictwem Królestwa Węgier, po którego upadku władało imperium ottomańskie. Te wydarzenia doprowadzały do stopniowego rozwoju nowego, osobnego państwa. Po upadku Królestwa Jugosławii, Dubrownik został wcielony do Niezależnego Państwa Chorwackiego, natomiast po całkowitym upadku Jugosławii, Dubrownik przeszedł siedmiomiesięczne oblężenie przez wojna serbskie i czarnogórskie. Stare Miasto zostało dotkliwie uszkodzone, a jego odbudowa zajęła kilka lat.
2dubro.jpg
Dubrownik – ciekawe miejsca

Najwygodniej i najszybciej Dubrownik zwiedza się na piechotę wszak nie należy on do największych. Swoją wyprawę najlepiej zacząć od najbardziej znanej atrakcji, czyli Starego Miasta (Stari Grad), które w 1979 roku zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jego cechą charakterystyczną są jednolite czerwone dachy praktycznie na każdym budynku. Nadaje to niepowtarzalny i starożytny klimat temu miastu. Zwiedzanie Starego Miasta najlepiej jest zacząć już z samego rana (w sezonie do Dubrownika przybywa tylu turystów, iż niekiedy można czekać nawet 30 minut w kolejce, aby dostać się do jego wnętrza). Obowiązkowo należy przespacerować się po najpopularniejszej głównej ulicy miasta Stradun. Rozciąga się ona na długość około 300 metrów, a jej powierzchnię stanowią błyszczące, wypolerowane bloki wapienne. To właśnie tutaj odbywają się najważniejsze uroczystości – co roku 3 lutego przechodzi nią procesja na cześć patrona miasta Świętego Błażeja oraz świętowany jest Nowy Rok. Wkraczając przez główną bramkę Pile w kierunku Ploce, po swojej prawej stronie miniesz Wielką Studnię Onofria. Zbudował ją w 1438 roku Onofrio della Cava, jako skład systemu wodociągowego. Znajduje się naprzeciwko powstałego na przełomie XIII i XIV wieku Klasztoru Klarysek. Istnieje przesąd mówiący, iż studnia oprócz wody, przynosi też szczęście. Osoba, która napije się wody ze wszystkich 16 kranów ma prawo do jednego życzenia.

Po drugiej stronie ulicy znajduje się powstały w latach w latach 1520-1528 Kosciół Zbawiciela. Wzniesiono go w podzięce niebiosom, gdyż w 1520 roku miasto nawiedziło potężne trzęsienie ziemi, które na szczęście nie pochłonęło wielu ofiar oraz nie zniszczyło doszczętnie miasta.Zaraz obok niego mieści się Klasztor Franciszkanów. To właśnie tam, w 1317 roku rozpoczęła swoją działalność trzecia najstarsza na apteka, która nieustająco funkcjonuje do dnia dzisiejszego.
 
I choć wyprawa dopiero się zaczęła, warto zrobić pierwszy przystanek na najlepsze lody w mieście(autor tekstu pragnie zaznaczyć, iż nie odnosi żadnych korzyści finansowych związanych z tym stwierdzeniem, jest to po prostu prawda)w Ice Cream Shop “Dubrovnik” (Placa ul. 17). Jedna porcja kosztuje 10 kun (około 5 zł, poza sezonem kosztują 5 kun), jednak Panie dość często jadają za darmo, wystarczy się ładnie uśmiechnąć i pościć oczko do Pana za ladą – informacja wielokrotnie sprawdzona. Panowie zazwyczaj muszą płacić – to się chyba nazywa dyskryminacja, tę kwestię zostawmy jednak politykom.
Po drobnej konsumpcji pora na dalszą podróż. Idąc, zarówno z lewej, jak i z prawej strony będziesz mijał sklepy oraz restauracje. Drobna rada dla budżetowych turystów – pamiątki najlepiej kupować poza murami Starego Miasta. Podobnie wygląda sprawa ze spożywaniem posiłków – w murach miasta nie ma co liczyć na tani posiłek w restauracji. Kwestia jedzenia zostanie podniesiona w dalszej części tekstu. Gdy ulica nie jest zakorkowana, można szybko i sprawnie przedostać się na jej drugi koniec i znaleźć się pod Kolumną Rolanda. Wzniesiono ją w 1419 roku na znak niezależności miasta od Republiki Weneckiej. Pomysłodawcą tej kolumny na placu Luža był Zygmunt Luksemburski. Będąc pod Kolumną Rolanda i patrząc w kierunku Ploce, nie można przeoczyć pochodzącej z XV wieku Wieży Dzwonniczo-Zegarowej. Jej konstrukcja została w znaczny sposób naruszona w skutek silnego trzęsienia ziemi w 1667 roku. Doprowadziło to do jej sukcesywnego pochylenia. W XX wieku władze miasta, aby uniknąć zawalenia, zdecydowały jej całkowitą odbudowę. Dzwon znajdujący się na szczycie wieży, jest wyjątkowy, gdyż wybijając godzinę jest całkowicie nieruchomy. Mieszkańców Dubrownika o godzinie oraz o ważnych wydarzenia informują dwaj rycerze Mario i Baro (figury z wosku), którzy poprzez młoty trzymane w dłoniach uderzają w dzwon –podobna konstrukcja znajduje się jedynie w Wenecji. W dolną część tego zabytku wbudowano płytę upamiętniającą wizytę papieża Jana Pawła II w Dubrowniku (6 czerwca 2003). Tuż obok wieży zegarowej, w 1516 roku wzniesiono Pałac Sponza, który początkowo pełnił funkcję urzędu celnego. To jeden z niewielu budynków, który przetrwał trzęsienie ziemi z 1667 roku. Na przestrzeni lat zmieniało się zastosowanie tego obiektu - znajdowała się tutaj akademia, urząd miar i wag, centrum finansowo-kulturalne, a obecnie Miejskie Archiwum Dubrownika. Będąc na Placu Luza należy także zwrócić uwagę na Kościół św. Błażeja (Crkva sv. Vlaha) - w jego wnętrzu, na głównym ołtarzu umiejscowiono posąg patrona miasta, który w swej lewej dłoni trzyma makietę miasta sprzed ostatniego potężnego trzęsienia ziemi. Ostatnim sakralnym miejscem jest Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny powstała na przestrzeni 1671–1713 w stylu barokowym według projektu włoskiego architekta Andreo Buffalini. Kolejną atrakcją umieszczaną w przewodnikach jest pałac Rektorów, czyli dawna siedziba władz i rektora Republiki Dubrownickiej. Obecnie funkcjonuje jako muzeum, w którym można zwiedzać loch więzienny oraz komnaty rektora.

Udając się w dalszą wędrówkę po starym mieście, warto spróbować "się zgubić" (jednak jest to naprawdę trudne zadanie). Skręcać w wąskie uliczki, wspinać się po schodach (których jest wiele, a po dłuższym pobycie, możesz zacząć je przeklinać - to także sprawdzona informacja), przecierać mniej turystyczne szlaki.

Na sam koniec zwiedzania Starego Miasta, zostawiliśmy wisienkę na torcie - starożytne mury miejsce. Mają one łącznie 2 kilometry długości, a ciągłe wzmocnienia fortyfikacji sprawiły, że sięgają 25 metrów wysokości oraz od 4 od 6 metrów grubości. W sezonie można je zwiedzać w godzinach od 8 do 19:30, a główne wejścia mieszczą się nieopodal bram Pile oraz Ploce. Osoba dorosła za wstęp musi zapłacić 100 kun (50 zł), natomiast dzieci i młodzież do lat 18 30 kun (15 zł). Najlepiej zwiedzać je rankiem, kiedy jeszcze nie są aż tak bardzo okupowane przez turystów, a słońce nie praży z taką siłą. Polecamy spacerować powoli, podziwiać widoki, regularnie popijać wodę oraz spokojnie robić zdjęcia - całość zajmie około 2 godzin. Czegoś wyjątkowego można doświadczyć poza sezonem turystycznym – wtedy mury zwiedza się praktycznie samemu.

Ważna uwaga, pamiętaj, aby zachować swój bilet wstępu, w trakcie zwiedzania mogą wystąpić kontrole. Wiele osób nie wie, że kupując bilet wstępu na mury, mają prawo do darmowej wizyty w forcie Lovrjenac - wystarczy jedynie okazać ten bilet przy kasie. Lovrjenac to powstała między XI a XVI wiekiem twierdza, w której obecnie odbywają się letnie przedstawienia teatralne.

Grzechem byłoby nie wspomnieć o wzgórzu Srd. To właśnie z niego Czarnogórscy ostrzeliwali stare miasto podczas wojny na Bałkanach. Na sam szczyt można dostać się na wiele sposobów. Pierwszy dający największą satysfakcję, to wspinaczka zajmująca około godziny – w ciepłe dni polecamy zaopatrzyć się w zapasy wody oraz koszulkę na zmianę – kolejna samochód, autobus zatrzymujący się nieopodal oraz kolejka górska (koszt wjazdu oraz zjazdu to około 100 kun). Wagon takiej kolejki potrafi jednorazowo zabrać 30 osób i w ciągu 5 minut pokonać trasę 778 metrów. Z wysokości 405 m. n.p.m. rozpościera się przepiękny widok na miasto oraz wyspę Lokrum. Co ciekawe, obracając się w drugą stronę można dostrzec wzgórza Bośni i Hercegowiny, a także Czarnogóry.

Inne miejsca warte uwagi?
Wyspa Lokrum
Wyspa Lopud (tekst wkrótce)
Cavtat (tekst wkrótce)

Jak dojechać z lotniska do Dubrownika? (dane na 17.01.2015)

Najłatwiej i najszybciej do Dubrownika dostać się samolotem. W miesiącach letnich (od końca kwietnia do końca października) istnieje możliwość znalezienia bezpośredniego lotu z Polski (z lotnisk w Krakowie oraz Warszawie) – na tych trasach operuje EuroLot. Najtańsze bilety za lot w dwie strony można zakupić już od 749 zł – niestety w sezonie na niższe ceny nie ma co liczyć. Dla osób mieszkających niedaleko Berlina polecamy skorzystanie z usług brytyjskich linii lotniczych EasyJet. W przypadku wybrania tego przewoźnika na trasie Berlin -> Dubrownik - > Berlin (przykładowy termin 13.07 - > 20.07) koszt takiej wycieczki wyniesie 105 euro (około 450 zł). Dla budżetowych turystów odpornym na dłuższe podróże polecamy „składak” przez Zadar (do tej chorwackiej miejscowości lata RyanAir z wielu europejskich portów), dwudniowy przystanek w tym mieście, a następnie podróż w kierunku Dubrownika autobusem bądź autostopem (Chorwaci często i chętnie decydują się na podwózkę).
W okresie zimowym wyprawa do Dubrownika może okazać się nieco problematyczna, ale nie niemożliwa. Linie lotnicze rezygnują z tej destynacji ze względu na brak gorszą pogodę, jednak linie British Airlines regularnie tam latają – koszt biletu w jedną stronę z Londynu to około 65 funtów.
W zeszłym roku port lotniczy w Dubrowniku obsłużył rekordową ilość pasażerów - 1,584,471.

Gdzie tanio i smacznie zjeść w Dubrowniku?

Jeśli pragniesz smacznie i tanio, to praktycznie nie będziesz stołował się w murach starego miasta. Ceny w restauracjach są dosyć wysokie, budżetowi turyści mogą przekąsić coś w barze Bellezza na ulicy Vetraniceva 2 – jednak głównie odwiedza się to miejsce po nocnym życiu. Dobre restauracje w przystępnej cenie znajdują się w dzielnicy Lapad – specjalizująca się w kuchni włoskiej Mamma Mia oraz Buono.

Uwagi:
- Wybierając się na dłuższy pobyt w tym mieście warto przemyśleć kwestię wypożyczenia samochodu. Koszt w zależności od liczby dni kształtuje się w granicach 35-50 euro (warto negocjować cenę katalogową). Jeden dzień wystarczy na odwiedzenie dwóch czarnogórskich miast – Kotoru oraz Budvy. Podróż można rozbudować także o wizytę w Barze. Po chorwackiej stronie można udać się w podróż do Ston oraz wyspę Korcula.
3dubro.jpg
1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 0.00 (0 Votes)